Got 0 bytes response, method=default Response decode error Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 95 lat Izby Rzemieślniczej w Katowicach

katedra

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 95 lat Izby Rzemieślniczej w Katowicach

Bóg – Ojciec, Syn i Duch Święty – pracuje nad człowiekiem!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 95 lat Izby Rzemieślniczej w Katowicach

Uroczystość Najświętszej Trójcy. 11 czerwca 2017 roku

1. W niedzielę, po zakończeniu okresu wielkanocnego, czcimy Boga w tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Skupia się w niej, jak w soczewce, światło Bożego objawienia, czyli tego, co sam Bóg mówi nam o Sobie, o swym wewnętrznym życiu, które daje światu i człowiekowi, o życiu płynącym nieprzerwanym strumieniem od Ojca i Syna i Ducha Świętego.

W czytaniu z Księgi Wyjścia słyszymy relację ze spotkania Mojżesza z Bogiem na górze Synaj. Przewodnik wędrującego z Egiptu ludu Izraela właśnie otrzymał od Boga tablice kamienne z zapisem Dekalogu.

Mojżesz doświadcza obecności Boga w jedności Jego działania, które w dostępnym nam etapie dziejów zbawienia najpełniej wyraża się w miłosierdziu, największym – jak przypomniała nam św. Faustyna – przymiocie Bożym.

Zatem Pan – Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty – jest „miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność”. Św. Jan Paweł II podkreślił te cechy Boga w Jego działaniu wobec człowieka i świata w encyklice „Dives in misericoridia”.

Bóg bogaty w miłosierdzie objawił się najpełniej w Jezusie Chrystusie Synu Bożym, posłanym dla zbawienia człowieka w mocy Ducha Świętego.

Mojżesz poprosił Boga, by przeszedł pośród swego ludu: „Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz winy nasze i grzechy nasze i uczynisz nas swoim dziedzictwem”.

Mojżesz zapowiadał Chrystusa, w którym Ojciec pełen miłosierdzia zstąpił na ziemię, zamieszkał wśród ludzi i w dziele odkupienia oraz w zesłaniu Ducha napełnił nas swoim miłosierdziem:

„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zba­wiony”(J 3,16).

2. Piękne i pełne nadziei słowa zapisane w ewangelii św. Jana. Jezus przyszedł rzeczywiście do ludu o twardym karku, ludu, który Go odrzucił. Pan znalazł jednak tych, co w Niego uwierzyli i uczynił zeń nowy lud – swój Kościół. Kościół zaś stał się narzędziem Bożego zmiłowania, sakramentem Jego miłosierdzia.      

Św. Jan podkreśla dziś konieczność wiary jako warunek udziału w bogactwie Bożego miłosierdzia: „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednoro­dzonego Syna Bożego”.

Na początku dziejów Kościoła niektórym tak trudno było przyjąć tajemnicę Boga w Trójcy Świętej Jedynego, że kwestionowali ją w różnym stopniu. Ostatecznie objawiona prawda o Bogu w Trzech Osobach utrwaliła się w chrześcijańskich symbolach wiary, m.in. w naszym Credo, które w uroczystej formie odmawiamy lub śpiewamy podczas Mszy św. niedzielnej i świątecznej.

3. „Pewnie mógłby ktoś powiedzieć: „I po co te wszystkie komplikacje? Czy nie wystarczy wierzyć w Boga nie przejmując się rozróżnieniami? Co to wszystko zmienia?”. Może byłoby i prościej.

Nie byłoby prościej, bo jednak rozumienie Boga wpływa na życie człowieka, który przecież na Jego obraz został stworzony. Bóg jest doskonałą wspólnotą miłujących się Osób, z których każda oddaje siebie do końca pozostałym. Wspólnota ta nie zamyka się we własnym szczęściu i doskonałości, ale pragnie rozlewać miłość na inne istoty, które dlatego stwarza.

Ten wzór pozostaje ciągle wyzwaniem dla ludzi samotnych, podzielonych, skłóconych. Miłować innych, aż po dar z życia; nie próbować ich posiadać, ani posługiwać się nimi dla własnych korzyści. Nie bać się, że przez służbę innym coś się utraci, że sił zabraknie, że się na końcu zostanie samym, porzuconym i wykorzystanym...

Drodzy!

Wspólnoty rodzinne, społeczne, narodowe nie są doskonałe. Może nigdy na tej ziemi nie będą. Ale trzeba ufać, że Bóg, który jest wspólnotą Ojca i Syna, i Ducha Świętego, kiedyś, na końcu ludzkiego życia lub na końcu czasów, dopuści wszystkich do udziału w tej wspólnocie. Wówczas każdy człowiek odnajdzie pełną jedność także z wszystkimi braćmi i siostrami” (ks. Grzegorz Strzelczyk, w: liturgia.wiara.pl).

Pamiętajmy, że Bóg – Ojciec, Syn i Duch Święty – pracuje nad człowiekiem, aby bardziej był, aby stawał się tym, kim Bóg go w swym planie zbawienia zamierzył.

4. I tej optymistycznej perspektywy patrzymy dziś na Was – drodzy rzemieślnicy – zrzeszeni w katowickiej Izbie Rzemieślniczej, która świętuje 95 lat istnienia, tworzący wspólnotę ludzi pracy.

Niezwykle interesująca jest historia słowa „rzemiosło”. Jego pierwotną i ostateczną podstawą był czasownik „podpierać, podtrzymywać”. Rzemieślnik to ten, który swoją pracą podtrzymywał od wieków swój byt i swojej rodziny, a także społeczności, której służył dziełami swych rąk. W pewien sposób uczestniczył i nadal uczestniczy w stwórczym działaniu Boga, a poprzez pracę i jej dzieła wypełnia pierwsze przykazanie Stwórcy – „czyńcie sobie ziemię poddaną”.

Słowo „rzemiosło” odwołuje się także do rzeczownika „ręka”, wszak dzieła rzemieślnika to owoce pracy jego rąk. Te ręce nie zagarniają, lecz wytwarzają, dzielą między innych efekty żmudnej roboty, będącej połączeniem myśli, zaangażowania i fizycznego wysiłku. Stąd rzemiosło nazywa się też rękodzielnictwem! I w tym wyraża się jakieś przedziwne podobieństwo do Boga, który dzieli się z nami swoją miłością, troską – podtrzymuje nas w istnieniu, karmi, odziewa i prowadzi ku Sobie w pielgrzymce wiary.

Kiedy modlimy się z rzemieślnikami i za nich, trzeba też przywołać osobę Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który był cieślą, pracował własnymi rękoma razem ze św. Józefem. Jezus był więc rzemieślnikiem i poprzez fizyczną pracę nadał jej nową, odkupieńczą godność i takiż sens. Przykład pracy Jezusa ma nam unaocznić jej niejako uświęcający charakter, jeśli praca służy naszemu rozwojowi, jeśli dzięki niej coraz bardziej stajemy się ludźmi, jeśli wypełniamy nasze powołanie, to ma walor uszlachetniający człowieka!  

Praca rzemieślnika nigdy nie jest automatyczna – choć nawet w rzemiośle coraz częściej pomagają maszyny i automaty - bo człowiek nie jest bezmyślną maszyną. Działa pod wpływem myśli, sfery duchowej. Kiedy trzeba było przygotować Arkę Przymierza, Bóg powołał do tej pracy wybranych ludzi – rzemieślników, i ukazał im w duchowy sposób wzór, który później mieli wykonać pracując w drewnie, złocie i szlachetnych kamieniach, a także w purpurze. W ten sposób praca rzemieślnika, zwłaszcza ta, która służy rzeczom Bożym, w szczególny sposób jest wykonywana pod wpływem Ducha.

Drodzy Rzemieślnicy – dziękujemy wam za pracę waszych rąk, za nieustanne naśladowanie Boga poprzez twórczą pracę. Jak wiemy – została ona uświęcona przez samego Syna Bożego, a gdy wykonywana w Duchu Świętym – przynosi właściwy pożytek wszystkim, służy, staje się niemal charyzmatem. I służy też wszystkim, których zatrudniacie, stając się pracodawcami dla pracobiorców. KNS zawsze uznawała za swoje podstawowe zadanie, regulowanie relacji między tymi grupami na fundamencie wzajemnego respektowania obowiązków i praw.

Pracodawcy i pracobiorcy mają względem siebie powinności, choćby te zapisane w umowie o pracę i w regulaminie pracy. Tam jednak nie wszystko da się ująć i trzeba się odwoływać do uprzednich względem nich, fundamentalnych zasad etyki i chrześcijańskiej moralności. Przypomnę choćby tylko te zapisane na kamiennych tablicach, które otrzymał Mojżesz! Dekalog!

Ponosicie odpowiedzialność gospodarczą i ekologiczną. Ta ostatnia – jawi się dziś, jako szczególne wyzwanie dla świata i człowieka; szanujcie dzieło stworzenia, jakim jest świat, bo przecież nie można go jedynie eksploatować, nie licząc się z jego prawami i koniecznością przekazania go przyszłym pokoleniom.

Drodzy Rzemieślnicy! Pasterskie spotkania z wami, prowadzone z wami rozmowy, przynaglają do przypomnienie rządzącym o odpowiedzialności w kwestii tego pracodawcy, któremu na imię rzemieślnik czy przedsiębiorca. Do państwa należy stworzenie poczucia bezpieczeństwa w zakresie gwarancji indywidualnej wolności i własności, stabilności i jasności prawa oraz sprawnych służb publicznych, zwłaszcza podatkowych. Niestabilność prawa, nękanie rzemieślników kontrolami, dowolność w interpretacji prawa i rozporządzeń, nie służą przedsiębiorczości i podejmowaniu ryzyka działalności gospodarczej.

Trzeba ubolewać z wami, że wciąż nie doszło do uchwalenia i kluczowej ustawy określanej pompatycznie „konstytucja biznesu”. Udało się natomiast uchwalić i częściowo wdrożyć pakiet „100 zmian dla firm”, co trzeba zauważyć.

Niech rządzący nie szczędzą wysiłku, by umożliwić wszystkim prowadzącym działalność gospodarczą, wykorzystanie tej szansy, jaką stwarza członkostwo w Unii Europejskiej. W tym miejscu, poniekąd dla przestrogi, przytoczę słowa jednego ze znanych polskich – może nie rzemieślników, ile przedsiębiorców:

„Unia Europejska to wielki rynek i wielka szansa. Tam wygrywają najlepsi. Ale nasi przedsiębiorcy nie będą mieli w tej grze żadnych szans, jeśli będą mieli założone dyby, zresztą polskie, a nie unijne” (R. Kluska).

Czas najwyższy, aby w naszym kraju przywrócić wolność gospodarczą i ukrócić dolegliwość państwowej biurokracji, która się wyalienowała i zatraciła poczucie społecznej służby, został już dawno przekroczony.  

Drodzy!

Jako chrześcijanie, jesteśmy z natury optymistami i wierzymy, że sprawy zamierzają w dobrym kierunku…

Niech Bóg w Trójcy Świętej Jedyny błogosławi waszej Izbie i każdemu z was, waszym rękom, waszym planom i waszej pracy, i waszym pracownikom.

Szczęść Bożę i Amen!

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media