Got 0 bytes response, method=default Response decode error Byliśmy… tylko sługami nieużytecznymi!

katedra

Byliśmy… tylko sługami nieużytecznymi!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Msza św. z okazji poświęcenia tablicy upamiętniającej działalność Biskupiego Komitetu Pomocy Więźniom i Internowanym w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach. 2017.08.21

 

Pamiętnego grudnia 1981 roku Anna Kamieńska napisała utwór:

„Polska Pieta”:

Śnieg śnieg a ja

trzymam na kolanach dziecko

zastrzelonego górnika

zatłuczonego pałką studenta

mam pełne ręce śmierci

kołyszę się nad nimi

czołem dotykam oszronionych czół

[…]

Nie mam w ustach krzyku

ani śliny przekleństwa

tylko gorzką hostię milczenia

na języku

Po trzydziestu sześciu latach od tamtego czasu, stajemy wokół ołtarza Chrystusa, lecz w naszym sercu i na naszych ustach nie gości już milczenie, ale modlitwa; modlitwa i podziękowanie tym, którzy inspirowani pierwszym i najważniejszym przykazaniem: „Będziesz miłował Pana, Boga swego; Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych”. (Mk 12, 31), oraz poleceniem, które wybrzmiało w dzisiejszej Ewangelii, „rozdaj ubogim”, stanęli do pomocy internowanym i więzionym działaczom „Solidarności” w ramach działania Biskupiego Komitetu Pomocy Więźniom i Internowanym w Katowicach.

W czasie tamtej, grudniowej nocy okupacji narodu, gdy wielu Polakom zamurowano usta, a ich serca ścisnął chłód internowania, zawsze mogliśmy się modlić i pomagać. I modliliśmy się za zabitych i uwięzionych, trwaliśmy przy nich, jak Maryja przy swoim zdjętym z krzyża Synu. Każdy kościół stał się wtedy domem modlitwy, oazą pokoju i wolności. A wspólnota Kościoła otoczyła internowanych i ich rodziny opieką przez prymasowski i biskupie komitety pomocy. Dziś dziękujemy za tych, którzy tu w górnośląskiej i zagłębiowskiej aglomeracji byli „Solidarni z Solidarnością”.

Nasza modlitwa przekroczyła czas i dziś jednoczy nasze serca już nie wokół ofiar stanu wojennego, choć te nie będą nigdy zapomniane, lecz wokół tych, którzy mieli odwagę pomagać w utworzonych przez Biskupa Katowickiego strukturach Komitetu! Niestety wielu z nich odeszło już do wieczności i uczestniczą w naszym dziękczynieniu z innej, bo już wiecznej perspektywy – pewnie z satysfakcją, że uczynili to, co winni być uczynić jako ludzie i jako chrześcijanie.

Zanim Komitet – został formalnie powołany – natychmiast - po ogłoszeniu stanu wojennego - zaczął działać zespół ludzi związanych z duszpasterstwem akademickim w krypcie katowickiej katedry. Wtedy to, grupa nauczycieli akademickich skupiona wokół ówczesnego duszpasterza akademickiego ks. Oskara Thomasa spontanicznie zorganizowała na pomoc materialną dla rodzin internowanych. Ważna rolę w tych działaniach odegrał Andrzej Sobański, pracownik Politechniki Śląskiej.

Niezależnie od tych działań ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz już w pierwszych dniach stanu wojennego występował do władz – do ówczesnego Komisarza Wojskowego - o zwolnienie z internowania osób znajdujących się w szczególnie trudnych sytuacjach losowych.

Komitet został powołany dekretem 17 marca 1982 i sam Biskup Katowicki stanął na jego czele, aby swoim autorytetem maksymalnie chronić tych, którzy – z głęboko humanitarnych i chrześcijańskich motywów – zaangażowali się w działania Komitetu. Osoby te zostały również zaopatrzone w odpowiednie zaświadczenia – swoisty glejt, list żelazny!

Siedziba Komitetu mieściła się w łatwo dostępnej salce katechetycznej na probostwie parafii św. Piotra i Pawła w Katowicach, co dziś zostanie upamiętnione tablicą.

Biskupi Komitet Pomocy w Katowicach objął represjonowanych i ich rodziny – wszechstronną opieką. W sumie około 3 tys. internowanych i ich rodziny z całej górnośląskiej aglomeracji. Każdy, kto przyszedł do Komitetu – otrzymywał pomoc. Nie było żadnych kryteriów wykluczających! Najważniejszymi formami pomocy – były: opieką prawna, medyczna, psychologiczna i duszpasterska oraz bardzo konkretna pomoc finansowa i żywnościowa. Pomoc finansowa pochodziła ze zbieranych ofiar oraz darowizn, a także ze środków przekazywanych przez parafie polonijne, osoby prywatne oraz instytucje pomocowe Kościoła katolickiego w Niemczech i Austrii. A żywność przydzielała Komisja Charytatywna KEP, mająca swoją siedzibę w Katowicach, przekazując z transportów pomocowych otrzymywanych z Europy Zachodniej żywność, lekarstwa i środki czystości.    

Sekcja informacyjna Biskupiego Komitetu Pomocy prowadziła szczegółową kartotekę wszystkich internowanych, skazanych, zwolnionych z pracy, zajmowała się rejestracją losu każdego represjonowanego, począwszy od list obozowych poprzez dalsze wydarzenia, takie jak aresztowanie, skazanie lub wyrzucenie z pracy czy szkoły. Pod stalą opieką Komitetu były też rodziny 9-ciu górników z kop. „Wujek”, którzy 16 grudnia ponieśli śmierć w imię solidarności.

Wielkie znaczenie moralne do internowanych były wizyty Biskupa Katowickiego, biskupa pomocniczego Czesława Domina osób zaangażowanych w działanie Komitetu w ośrodkach internowania, połączone z celebracją Mszy św., i przekazaniem darów. Komitet organizował też systematyczne transporty żywności, odzieży i środków czystości do obozów internowania w Zabrzu-Zaborzu, Bytomiu-Miechowicach, Kokotku, Lublińcu, Uhercach, Łupkowie.

Począwszy od 1982 r. Komitet urządzał w Krasiczynie kolonie letnie i zimowe dla dzieci i młodzieży, a także wypoczynek dla rodzin internowanych i więzionych.

Internowani – nawet po odzyskaniu wolności – nadal pozostawali – pod opieką Biskupiego Komitetu, a zwłaszcza prawników, pomagających im m.in. w zakresie prawa pracy.  

Wielkie znaczenie miała również akcja pomocy w uzyskiwaniu paszportów w celu łączeniu rodzin, rozdzielonych stanem wojennym.        Niestety niewiele mogliśmy pomóc – w ramach działalności Komitetu, tym ofiarom stanu wojennego, które zostały zmuszone do opuszczenia Ojczyzny z paszportem w jedna stronę! Za ich przeżycia, ból i gorycz, banicję z Ojczyzny i ojcowizny, nikt do dziś nie przeprosił. Tamten system nie przepraszał, wręcz przeciwnie, pogłębiał rachunki krzywd. Miłosz pisał do oprawców:

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta. Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy.

Siostry i Bracia!

Biskupi Komitet Pomocy, noszący ostatecznie nazwę  „Miłość i Sprawiedliwość Społeczna" – było to nawiązanie do tytułu nadanego MB Piekarskiej przez Jana Pawła II - zakończył swą działalność 17 marca 1989.

Odczytane dziś proroctwo Izajasza pochodzi z Księgi pocieszenia Izraela. Bóg zapowiada swojemu Ludowi, że doświadczy nowej paschy, nowego przejścia z niewoli do wolności, z wygnania do ojczyzny. Czyż objawionych słów Boga nie możemy odnieść do grudniowych dziejów, do czasów, które one zapoczątkowały, do naszych rodaków, którzy zdobyli się na odwagę, którzy wybili się na niepodległość?

Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę: ty je przewiejesz, a wicher porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu i chlubić się będziesz w Świętym Izraela (Iz 41,15-16).

Czyż w tej zapowiedzi nie słychać jak echa piosenki Jacka Kaczmarskiego: Wyrwij murom zęby krat / Zerwij kajdany połam bat / A mury runą runą runą / I pogrzebią stary świat?

Istotnie, mury runęły. Ale w ciągu 36 lat wyrosły nowe i u nóg wielu naszych rodaków kołyszą się łańcuchy: egoizmu i obojętności, materializmu, konsumpcji, życia bez Boga; czasem i nienawiści, braku umiejętności wybaczenia, braku woli wspólnego budowania i troski o dobro wspólne.

Moi Drodzy!

Kiedy spoglądamy wstecz, uświadamiamy sobie, że przemiana polskiego świata, była dziełem Bożym. Pamiętamy wołanie Sługi Bożego Jana Pawła II: Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.

Nie było i nie jest to wezwanie bezczynności. Duch Boży – zmienia oblicze ziemi przez ludzi. Dziękujemy Bogu za przemianę naszej ojczyzny, za jej synów i córki, którzy odrzucili lęk i wstali z kolan. I modlimy się, aby chodzili Bożymi drogami; drogami przykazań i Bożych błogosławieństw.

W kontekście dzisiejszej modlitwy – dziękczynienia za „solidarnych z Solidarnością” trzeba nam uświadomić sobie na nowo nasze powinności w nowych kontekście społeczno-politycznym oraz starać się o to, byśmy pozostali realistami. O takim chrześcijańskim realizmie mówił nam Jan Paweł Wielki, stwierdzając, że „Chociaż nie jest możliwe zbudowanie w historii doskonałego porządku społecznego, wiemy jednak, że każdemu szczeremu wysiłkowi, podejmowanemu w budowie lepszego świata, towarzyszy Boże błogosławieństwo, i że wszelkie ziarno sprawiedliwości i miłości zasiane w czasie obecnym kwitnie w wieczności” (EiE, 97)

Mamy głęboką nadzieję, że ziarno Solidarności wyda swoje owoce, a dobro darowane nam przez bohaterów niepodległości, zakwitnie w królestwie Bożym. I nie tylko tam.

Niech zakwita i przynosi owoce i w naszym czasie; tu i teraz; w naszej ojczyźnie, niech zakwita solidarnością w całej ludzkiej rodzinie.

Braci i Siostry!

Na końcu – w imieniu wszystkich, którzy byli zaangażowani w działalność Biskupiego Komitetu Pomocy w Katowicach – składam serdeczne podziękowanie za inicjatywę upamiętnienia jego działalności, która była po prostu naszą powinnością!

Kiedyś Chrystus pouczył swoich uczniów i nas:   

„Tak mówcie.., gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać».

Dziś po latach może sobie zadać pytanie – czy uczyniliśmy wszystko, co wtedy było możliwe? Pozostawiam to pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi; wszak ludzkie dzieła i działania nie jest doskonałe..

 Byliśmy li tylko sługami nieużytecznymi; staraliśmy się – na miarę naszych możliwości - wykonywać to, co powinniśmy byli wykonać, aby okazać się solidarnymi z „Solidarnością”.

 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media