katedra

1. Przeżywamy dziś 35-tą rocznicę tragicznej śmierci dziewięciu górników kopalni „Wujek” - ludzi węgla, którzy byli jak pochodnie wolności. Zdusiło ich zbrojne ramię komunistycznego totalitaryzmu. Zgaśli na posterunku, jak żołnierze: w obronie pracy, chleba, godności i wolności; przede wszystkim w solidarnej obronie brata.

Przeżywamy ten dzień wspólnotowo, pamiętając, że Sejmik Województwa Śląskiego ustanowił rok 2016 Rokiem Pamięci Ofiar Pacyfikacji KWK ”Wujek”. Nadal - po 35 latach - my, świadkowie tamtego czasu i miejsca - słyszymy jak bije puls tamtej ofiarnej śmierci żołnierzy solidarności, odzianych w „mundury” poszarpanych roboczych ubrań i hełmy górniczych kasków. Ten puls pamięci drży w krzyżu, postawionym na miejscu ich męczeństwa już nazajutrz, tuż po 16 grudnia 1981 r. I w krzyżu drugim, i w trzecim, które możemy nazwać Krzyżami Wolności.

Trwa krzyż - świadek i arka górniczego martyrologium. Trwa, choć zmienia się świat. Jak zawsze: stat crux dum volvitur orbis. Urasta do miary symbolu; trwa, jako niemy, a przecież krzyczący oskarżyciel; w imieniu poległych wołający do nieba o sprawiedliwość; a do ludzi o wiarygodne wyjaśnienie kulis dokonanej zbrodni, o obnażenie struktur zła i definitywnie wskazanie winnych!

Krzyż przy kopalni „Wujek” trwa, ponieważ jest znakiem rzeczywistości silniejszej niż przemijanie, mocniejszej niż śmierć. Krzyż jest przede wszystkim znakiem i zapisem miłości Boga, który dał swego Syna, aby zbawił świat. Jest zapisem solidarności Boga z cierpiącym i upokarzanym człowiekiem. Bóg przez krzyż pokazuje, iż zawsze staje po stronie człowieka. Staje w sposób radykalny: „Uniżył samego siebie przyjmując postać sługi, stawszy się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej” (por. Flp 2, 7-8). W tym biblijnym stwierdzeniu zawarte są wszystkie cierpienia indywidualne i zbiorowe, zarówno te, które zostały spowodowane działaniem sił natury, jak i te, które wywołała wolna ludzka wola (por. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, s. 63-64).

Golgota i krzyż, może nawet bardziej niż Betlejem i żłóbek, uświadamiają nam, jak bardzo ludzki jest Bóg. To nie Absolut, obojętny na ludzkie cierpienie. To Osoba, Emmanuel, Bóg z nami. Jest Bogiem, który dzieli los człowieka, aktywnie uczestniczy w ludzkich dziejach, zwłaszcza, kiedy pisane są one czcionką cierpienia i krzyża.

2. Historia Polski i Górnego Śląska ma wiele rozdziałów tak właśnie zapisanych. Trzeba je czytać z podręcznika świadectw w Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach; w Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSSR w 1945 r. w Radzionkowie. I w Muzeum Śląskim w Katowicach. Trzeba czytać kolejne karty, jak te związane ze smoleńską katastrofą, czy wcześniejsze o żołnierzach wyklętych, jak również te, związane z górniczymi katastrofami i ofiarami pracy w Wojskowym Korpusie Górniczym, w którym przymusowo zatrudniano w latach 50-dziesiatych (1947-59) poborowych uznanych za przeciwników politycznych, za „niebezpiecznych” dla wprowadzanego przemocą ustroju. Ta zastępcza służba wojskowa miała charakter pracy przymusowej, a konieczność jej wykonywania, szczególnie w kopalniach uranu - bez zabezpieczenia - uznano za zbrodnię stalinizmu. 

Bracia i Siostry!

Już wiele zapomnieliśmy z tej katechezy dziejów! Jak wiele trzeba sobie na nowo przypomnieć, na nowo uświadomić, że tak naprawdę było! Potrzeba współpracy z łaską Bożą i z bliźnimi, by dojść do historycznej prawdy, by potem dokonywać właściwych wyborów i wspólnie budować! Potrzeba byśmy w obliczu zalewającego nas morza zamętu znowu byli zjednoczeni i solidarni. Byśmy znowu pomagali sobie we wspólnym budowaniu przyszłości. Raz jeszcze solidarni, pojednani między sobą i mocni Bożą pomocą.

Bracia i siostry!

3. Świętej pamięci Górnicy, świętej pamięci powstańcy polskiego

Czerwca w Poznaniu, polskiego Grudnia w Gdańsku, polskiego Grudnia stanu wojennego - wszyscy, świętej pamięci cierpiący prześladowania dla sprawiedliwości, przekazują nam swoisty testament - ostatnią wolę - wzywają do pielęgnowania nadziei, która nigdy nie umiera, bo przekracza próg śmierci i jest nadzieją życia wiecznego. Wzywają do budowania przyszłości, bo w jej imię ginęli!

Można zabić człowieka - łatwo, zbyt łatwo, jak ukazują to XX-wieczne dzieje naszej Ojczyzny; nierzadko pisane życiorysami bohaterów; męczenników nadziei, których dopiero teraz poznajemy.

Nadzieja, którą człowiek nosi w sobie jest nieśmiertelna, gdyż odnoszona jest do Boga. I wyda ona owoce, jeśli w duchu wiary przejmują ją nowe pokolenia. Jest tu z nami reprezentacja młodej generacji naszego społeczeństwa i załogi kop. Wujek. Młodzi są tutaj, aby czytać z podręcznika świadectwa i zanurzyć się w historię oraz uczyć się trwania w nadziei. A nadzieja domaga się wierności.

Tu, na Górnośląskiej Ziemi, która widziała tyle różnych nieszczęść, wierność nadziei wymaga wyjątkowo mocnej wiary i szczególnego hartu ducha, niekiedy wręcz heroizmu. Górny Śląsk nie szczędził nigdy dla Macierzy krwi. Mówią o tym chociażby - zapomniane w powszechnej świadomości - zwycięskie śląskie powstania, zwłaszcza to trzecie, których 100. rocznica już na horyzoncie.

Nade wszystko Górny Śląsk; jego mieszkańcy, nie szczędził potu i pracy. I istnień ludzkich, zwęglanych na kopalnianych ołtarzach. To nie jest wyraz patriotyzmu słów, które przychodzą łatwo, lecz patriotyzm heroicznych czynów najwyższej próby!

Trzeba o tym pamiętać w każdym czasie, nie tylko przy okazji rocznic i święta św. Barbary! Ta ziemia i jej mieszkańcy zasługują na dobre słowo, uznanie i sprawiedliwą pomoc. Nie można skąpić solidarności ziemi skropionej męczeńską krwią robotników; w tym ofiar hutniczego i górniczego trudu, podejmowanego w przeszłości w każdą sobotę i niedzielę, oczywiście w imię szczytnego celu, jakim był na przykład: odbudowa stolicy.

4. Zakorzenieni mocno w historię zbawienia i w historię człowieka tej umęczonej ziemi, nie możemy żyć wyłącznie przeszłością. Tu, od Krzyż kop. Wujek, postawionego w miejscu śmierci 9-ciu, możemy i winniśmy patrzeć ku przyszłości, bo ci, którzy zginęli, zginęli za przyszłość, pragnęli, by była bardziej sprawiedliwa i solidarna!

Czy spełniły się ich oczekiwania? Na to pytanie nie ma łatwej i jednoznacznej odpowiedzi. Nie będziemy dziś mnożyć pytań i szukać odpowiedzi. Nie możemy jednak nie powiedzieć, że oczekujemy dobrej zmiany dla Górnego Śląska i jego mieszkańców nie tylko w odniesieniu do spraw górnictwa; niecierpliwiej jeszcze w odniesieniu do nowoczesnych struktur samorządowych, bez których nie można budować spójnego metropolitalnego organizmu wszystkich górnośląskich i zagłębiowskich miast; w odniesieniu do wsparcia dla działań pro-ekologicznych; dla rewitalizacji zdegradowanych przemysłem dzielnic i osiedli; dla rozwoju kulturowego miast; dla nauki oraz szkolnictwa zawodowego i akademickiego; dla pozytywnych przemian tożsamościowo-wizerunkowych mieszkańców. Słowem - bez mądrych planów realizowanych niezależnie od koniunktury politycznej.

Dzisiaj prawdziwie naglące problemy to także kwestia społecznego pojednania, kultury moralnej życia publicznego i społeczeństwa obywatelskiego.

5. My, chrześcijanie, jesteśmy odpowiedzialni za kształt świata, za otrzymaną nadzieję i jej podtrzymywanie! Zostało nam objawione, jak skończą się dzieje świata. Wiemy, że na drzewie krzyża klęskę poniósł szatan i ci, którzy mu służą. Grzech, zło i cierpienie zostały już pokonane przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Wierzymy, że Chrystus zasiądzie na swym tronie i sądzić będzie żywych i umarłych; również grzechy naszych zaniedbań! Wiemy, że będzie żywot wieczny i ciała zmartwychwstanie, nowa ziemia i niebo nowe, których piękna żadne oko nie widziało i serce człowieka nie zdołało pojąć (por. 1 Kor 2,9).

Śląsk i Polska, Europa – rodzina ludzka - są dzisiaj spragnione tej nadziei bardziej niż chleba! A my musimy być gotowi do jej uzasadnienia słowem i czynem, przywracając nadzieję, która wyrasta z miłości do Boga i do człowieka!

Bracia i siostry!

Stojąc przy krzyżu kopalni „Wujek” możemy zawołać za poetą:

„Błogosławieni, którzy czasie gromów

Nie utracili równowagi ducha,

Którym na widok spustoszeń i złomów

Nie płynie z serca pieśń rozpaczy głucha;

Którzy wśród nocy nieprzebytej cieni

Nie tracą wiary w blask rannych promieni:

Błogosławieni!”

(J. Kasprowicz. Błogosławieni!).

Błogosławieni jesteście Wy, Bracia, którzy złożyliście daninę krwi, by upomnieć się o słuszne prawa; prawa do godnego życia. Od Was uczymy się troski o przyszłość, o zachowanie osobistej godności i o miejsce Boga w życiu indywidualnym i społecznym.

Błogosławieni są dziś wszyscy, którzy z cierpliwością, wbrew przeciwnościom, zmagają się o godną człowieka jakość życia na Górnym Śląsku, o konieczne zmiany i o zachowanie tego, co wyróżniające w relacjach rodzinnych i społecznych; tego, co jest wartością w podejściu do pracy i obowiązku!

W takiej postawie umacnia nas adwentowy prorok Izajasz, który przekazuje nam Boże słowa:

„Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości. Błogosławiony człowiek, który tak czyni i syn człowieczy, który się stosuje do tego, czuwając, aby nie pogwałcić szabatu, i pilnując swej ręki by się nie dopuściła żadnego zła” (Iz 56, 1-2).

Bracia i Siostry!

Weźcie sobie do serca te umacniające słowa. Zachowujcie prawo. Przestrzegajcie sprawiedliwości. Czuwajcie, by nie gwałcić szabatu i pilnujcie swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła (por. Iz 56,2).

Tak postępując wypełnijcie (-my) testament 9-ciu spod „Wujka”. Amen.

 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Metropolitalne Święto Rodziny

MSR

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

II Synod

Synod2

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media