Got 0 bytes response, method=default Response decode error Niech Rybnik się staje coraz bardziej civitas Dei!

katedra

Niech Rybnik się staje coraz bardziej civitas Dei!

Niech Rybnik się staje coraz bardziej civitas Dei!

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Rybnik, św. Antoniego z Padwy; 2017.06.18. 

1. Duch Boży prowadzi nas dzisiaj na pustynię, pod górę Synaj. Właśnie rozbili tam obóz Izraelici, którzy opuścili Egipt i zmierzają do ziemi obiecanej Patriarchom przez Boga. Pan – przez Mojżesza – przypomina Izraelitom, że wyzwolił ich z rąk faraona, przeprowadził przez Morze Czerwone ku wolności przymierza. Bóg porównuje się do orła, który przeniósł na swych skrzydłach Izraela jak pisklęta.

Opieka Boga, Jego czułość, miłość są zarazem tęsknotą za ludzką miłością Izraela, która ma się wyrażać w posłuszeństwie i strzeżeniu przymierza:

„Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19,6a).

Wyrazicielem Bożej tęsknoty za ludzką miłością i wiernością był Mojżesz, który przekazywał ludowi wszystkie słowa Pańskie. To zadanie, choć jakże w odmiennej sytuacji, wypełnił św. Antoni z Padwy. Papież Grzegorz IX, kiedy wysłuchał kazania Antoniego, nazwał go „Arką Testamentu”. To określenie pomaga nam odkryć, jak bardzo bliski jest naszemu patronowi Mojżesz i każdy, kto zgodnie z powołaniem przekazywał ludziom słowo Boże. Antoni nie głosił siebie, swojej mądrości, lecz wiernie oddawał się posłudze przepowiadania Ewangelii, nowego prawa i nowego przymierza w Chrystusie. Dążył do tego samego, co Mojżesz – aby słuchacze kazań stawali się królestwem kapłanów i ludem świętym.

Bóg naprawdę hojnie sieje swoje słowo. Obyśmy je przyjmowali i wydawali owoce, jako duchowni i wierni świeccy, jako ochrzczeni i powołani do świętości, do czynienia swego życia ofiarą dla Boga i bliźnich, do zachowywania przyjaźni z Bogiem i trwania w stanie łaski.

2. Pustynia, przez którą szedł Izrael do ziemi mlekiem i miodem płynącej, przybierała w dziejach zbawienia bardzo różną postać. Wszak całe dzieje chrześcijaństwa, Kościoła, można przyrównać do wędrówki przez pustynię, choć zmienił się cel drogi, z doczesnego stał się wieczny.

W czasach Antoniego pustynia stała się bardziej wewnętrznym pejzażem ludzkiego serca. Ludzie błądzili w wierze, czemu próbował i to skutecznie zaradzić swoimi kazaniami Antoni, zwłaszcza wobec zwolenników sekty katarów. Kościoły nie mogły pomieścić słuchaczy franciszkanina, tak że musiał przemawiać na placach. Wielu zaś poruszonych jego żarliwością i treścią przepowiadanego słowa wracało do Kościoła.

Antoni znał również i to wewnętrzne pustynnienie ludzkiego serca, które powoduje grzech. Dlatego nieustannie nawoływał do walki ze skłonnościami do chciwości, pychy, nieczystości i do praktykowania cnót ubóstwa i ofiarności, pokory i posłuszeństwa oraz czystości.

„Na początku XIII wieku, gdy rozwijały się miasta i rozkwitał handel, wzrastała też liczba osób niewrażliwych na potrzeby bliźnich. Z tego powodu Antoni wielokrotnie napominał wiernych, by myśleli o prawdziwym bogactwie, bogactwie serca, które sprawiając, że człowiek staje się dobry i sprawiedliwy, pozwala gromadzić to, co jest skarbem w niebie. «O bogacze - wzywa - stańcie się przyjaciółmi (...) biednych, przyjmijcie ich do swoich domów: to oni, ubodzy, przyjmą was później do wiecznych mieszkań, gdzie panuje pokój ze swoim pięknem, ufność i bezpieczeństwo, obfitość i spokój wiecznej sytości» (Benedykt XVI, Św. Antoni z Padwy, Audiencja generalna 10 lutego 2010 roku).

Dziś również nie brakuje błędnego tłumaczenia naszej wiary, chrześcijanie padają ofiarami sekt, poddają się wtórnemu pogaństwu a najczęściej popadają w obojętność i mówią: „mnie to już nie obchodzi”. A ten kogo „nie obchodzi”, odchodzi…, czego jesteśmy świadkami.

3. W dzień parafialnego odpustu, kiedy uświadamiamy sobie na nową relację z patronem, św. Antonim, może On pytać o stan wiary tutejszych parafian; o stan naszej wiary; czy i jak ją rozwijamy, jak przekazujemy wiarę, jak pomnażamy ten skarb? A możemy to czynić przez rozważanie Pisma św., dobrą lekturę duchową, korzystanie z bogatej oferty pism katolickich, audycji radiowych czy programów telewizyjnych, a także niezmiernie bogatej propozycji pogłębienia wiary, którą daje Internet.

I tu hojnie sieje Bóg. Św. Jan Paweł II uczył, że dzisiaj, jak nigdy dotąd, ludzie mają możliwość słuchania słowa Bożego, które rzeczywiście rozgłaszane jest na dachach świata. Możemy stwierdzić, iż spełnia się polecenia Zmartwychwstałego: Idźcie i głoście… Rzeczywiście wspólnota uczniów Jezusa, Kościół, rośnie i rozwija się; głosi Ewangelię we wszystkich językach świata, afrykańskich narzeczy nie wyłączając. 

Z drugie strony serce może pustynnieć także przez nieczułość, oziębłość na sprawy bliźnich. Antoni dawał przykład i nawoływał, by ludzkie serca otwarte były na miłość Boga, by kochały mocą tej miłości ludzi biednych i potrzebujących. I dziś możemy to czynić indywidualnie, ale i systemowo – przez działalność stowarzyszeń, fundacji, w naszym Kościele przez Caritas, a idąc dalej – na przykład prześladowanym wojną w Syrii – przez program „Rodzina rodzinie”.

W tym miejscu warto podkreślić znaczenie wolontariatu, który z wolna rozwija się w naszym kraju. Cieszy każda inicjatywa społeczna czy kościelna, która uruchamia dobrą wolę dzieci, młodzieży, dorosłych, by oddawali swój czas cierpiącym, chorym, ubogim, rodzinom.

Wolontariat, na przykład w Szkolnych Kołach Caritas, niech będzie konkretną odpowiedzią wobec dramatu pustynnienia tylu serc.

Pustynnieje i nasza ziemia – nasz wspólny dom. Pamiętajmy, ziemia z jej bogactwami nie jest dziełem człowieka i do niego nie należy: „Pańska jest ziemia i to, co ją napełnia” (Ps 24,1). Panowanie człowieka nad ziemią i jej zasobami nie ma charakteru absolutnego, ma być raczej odpowiedzialną służbą. Jednocześnie człowiek staje się „stróżem swego brata” (Rdz 4,9), także tego, który kiedyś będzie ziemię zamieszkiwał.

Bracia i Siostry! Wszystko jest ze sobą powiązane. Dlatego konieczne jest połączenie troski o ziemię, o środowisko - tu w Rybniku i w okręgu Rybnickim szczególnie troski o jakość powietrza - ze szczerą miłością do człowieka. Więc nie możemy popełniać grzechów ekologicznych i przyczyniać do „ekologicznych katastrof”, bo zawsze ich skutki zwracają się również przeciwko tym, którzy je popełniają.  

4. Jezus – nowy Mojżesz – przyszedł, aby objawić ludziom do końca miłość Boga. Ewangelista zapisał, że nasz Pan widząc tłumy litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni jak owce niemające pasterza.

Ponad 12 wieków później takie tłumy widział Antoni. Nasz patron należał do tych, których Chrystus powołał, aby zajmowali się ludźmi jako troskliwi pasterze. W Antonim Jezus brał na swe ramiona zagubionych w wierze, zatwardziałych w grzechach, i prowadził do pojednania z Bogiem. Przemieniał ludzkie serca zasypane piaskiem zła, samotności i opuszczenia w kwitnące oazy łaski.

Dziś Jezus posyła nas – „Idźcie i głoście” – abyśmy byli Jego głosem w świecie, Jego listem do świata. Jezus nas posyła, abyśmy – nie lękając się wilków – troszczyli się o zbawienie świata żyjąc święcie jak Antoni, dając przykład miłości, gorliwości, czułości i bliskości, zwłaszcza wobec najbardziej potrzebujących. Takie świadectwo potrzebne jest wszędzie, także w tym mieście, któremu św. Antoni patronuje od 10 lat.

Niech Rybnik się staje coraz bardziej civitas Dei – miastem Bożym w rozumieniu św. Augustyna, tym bardziej, że dziś wasze miasto otrzymuje sztandar, na którym wyhaftowano herb miasta, symbol ryby.

Drodzy!

Ryba – u początku Kościoła – ryba stała się znakiem rozpoznawczym chrześcijan. A to dlatego, że starogrecka nazwa ryby – słowo ichtys – składa się z 5 liter, które rozwinięte w wyrazy, dały możliwość określenia całej prawdy Jezusa Chrystusa, co brzmi: Jezus Chrystus Boga Syn Zbawiciel.

Więc słowo określające rybę stało się pierwszym, symbolicznym credo; zawierało syntezę wiary pierwszych chrześcijan, którzy się rozpoznawali i komunikowali znakiem ryby.

Bracia i Siostry!

Pozostaje mi życzyć, aby mieszkańcy miasta, którego symbolem jest ryba – byli chrześcijanami, by budowali civitas Dei.. miasto Boże..  gdzie panuje duch Ewangelii Chrystusa – duch służby, miłości i miłosierdzia. Miasto, w którym szanuje się człowieka i dzieło stworzenia; nasz wspólny dom, całe dzieło stworzenia.  świat

Niech jeszcze raz na koniec wybrzmią tu pełne optymizmu słowa z I czytania: „Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19,6a).

Nich się tak stanie za przyczyną i przez może wstawiennictwo św. Antoniego. Amen. 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media